fot. Jacek Gonciarz

 

 

 

Władysław Herbuś

Wielokrotny mistrz świata w modelarstwie, najbardziej utytułowany zawodnik wśród kieleckich modelarzy – Władysław Herbuś, to kolejna osoba jaką prezentujemy w ramach cyklu #zpasjidozabawek. Od lat związany z Muzeum Zabawek i Zabawy , zdobywca wielu tytułów i ponad 100 medali swoją przygodę
z modelarstwem rozpoczął w latach 50. w kieleckiej pracowni Młodzieżowego Domu Kultury. Do jego najważniejszych osiągnięć należy zdobycie medali mistrzostw świata i mistrzostw Polski w kategorii C 4 (mikromodele):

– model ORP Piorun – Francja, Rouen 1987, NRD Berlin 1989, Bułgaria Warna 1991,
– model ORP Orkan – NRD Berlin 1989, Polska Gdańsk 1998,
– model Karaka (XV w) – Polska Gdańsk 1998.

Doświadczenie, talent, a także techniczne wykształcenie przełożyło się na wieloletnią pracę pana Władysława w Muzeum Zabawek i Zabawy (wcześniej Muzeum Zabawkarstwa), gdzie jako instruktor pracowni modelarskiej wychował kilka pokoleń kieleckich modelarzy.

Władysław Herbuś prezentował swoje modele na łamach branżowych czasopism: „Modelarz”, „Mini Replika” oraz „Przegląd Modelarski RC”.
Modelarz oprócz statków i okrętów szczególną pasją darzy lotnictwo – zwłaszcza początki lotnictwa oparte na inżynierii prototypów i pionierów.
W grudniu 2013 r. w 110. rocznicę pierwszego na świecie lotu samolotem postanowił urządzić pokaz upamiętniający to wydarzenie. Główną atrakcją był oblot modelu samolotu braci Wright, wykonanego w całości wg własnego projektu. Model, dokładnie tak jak to miało miejsce w przypadku jego pierwowzoru, wzbił się w powietrze 17 grudnia o godz. 10.35. Nie jest to pierwszy tego typu hołd oddany pionierom lotnictwa przez pana Herbusia. Cztery lata wcześniej modelarz uczcił okrągłą 100. rocznicę przelotu nad kanałem La Manche dokonując oblotu modelem Bleriot XI, również wykonanym samodzielnie od podstaw.

Władysław Herbuś od 2011 roku prowadzi muzealną pracownię konserwacji eksponatów. Konieczność wyodrębnienia tego typu pracowni w Muzeum Zabawek
i Zabawy związana była przede wszystkim z tym, że na terenie całej Polski nikt nie specjalizuje się w konserwacji tak szczególnego typu eksponatów jakimi są zabawki. Specyfika materiałów, a także proces ich produkcji w przypadku zabawek wykonanych z tworzyw sztucznych sprawia, że każdy z eksponatów wymaga troskliwej opieki i profilaktyki. Z uwagi na łatwopalne właściwości i niską odporność na działanie czynników mechanicznych, konieczne było opracowanie technologii i własnych procedur postępowania z nietrwałymi materiałami. To dzięki zaangażowaniu pana Władysława Herbusia już od kilku lat trwają prace nad wzmocnieniem i konserwacją celuloidu. Jego autorytet jest doceniany w Polsce. Bardzo często z prośbą o pomoc w kwestii zabezpieczenia celuloidu zwracają się do nas inne muzea. Pan Władysław przekazuje swoją wiedzę i doświadczenie młodszym renowatorom, którzy z powodzeniem mogą je przekładać na praktykę.

Modelarstwo to nie jedyna pasja pana Władysława. Od kilku lat jest on aktywnym członkiem lokalnego towarzystwa PTTK, gdzie realizuje swoje równorzędne hobby: turystykę pieszą i krajoznawczą. Czynnie uczestniczy w rajdach terenowych, wycieczkach oraz wędrówkach górskich nierzadko zakończonych wejściem na sam szczyt danego masywu czy wzniesienia.

Jesteśmy dumni i cieszymy się, że pan Władysław Herbuś od lat czynnie związany jest z naszym muzeum. Doceniamy wkład i wysiłek włożony przez pana Władysława w konserwację zbiorów, dzięki czemu nasi goście mogą podziwiać je w pełnej krasie, a same eksponaty mają szansę przetrwać dla następnych pokoleń.

Tekst: Paulina Kosmala-Kryś

fot. Jacek Gonciarz

 

 

 

Paweł Gawron

1927-2020

Kolejną osobą jaką chcielibyśmy Wam zaprezentować w ramach cyklu #zpasjidozabawek jest Paweł Gawron – lokalny kolekcjoner i człowiek ściśle związany
z modelarstwem.

Paweł Gawron urodził się w 1927 r. w Warszawie jako syn inżyniera – pracownika Urzędu Patentowego i jak często sam wspominał, to dzięki ojcowskiej profesji zainteresowanie techniką i motoryzacją nadało wyraźny kształt jego życiu. Od najmłodszych lat tworzył własnoręcznie wykonane modele aut z tektury i papieru, bazując jedynie na prostych kształtach. Dzięki talentowi i zmysłowi twórczemu, kilka z nich udało się mu wymienić z kolegami na sklepowe zabawki.

Po upadku Powstania Warszawskiego Paweł Gawron trafił na przymusowe roboty do Niemiec, z których powrócił wraz z końcem wojny. W tym czasie utracił wszystkie zabawki i modele, które zaczął kolekcjonować w dzieciństwie i wczesnej młodości.

W 1952 r. pan Paweł przeprowadził się do Kielc gdzie przez kilkanaście lat prowadził zakład-przemysłowy produkujący jako jedyny w kraju farby modelarskie Modelak.

Panujący ustrój oraz powojenne lata zachwianej gospodarki nie ułatwiały kolekcjonerowi powrotu do dawnej pasji. Często wskazywał na trudności z jakimi się spotykał pragnąc odbudować i poszerzać swoje zbiory czy to lokalnie za pośrednictwem sieci PEWEKS, czy sprowadzając pojedyncze egzemplarze
z zagranicy. Jakże ogromna radość towarzyszyła mu gdy po kilkunastu tygodniach starań wreszcie udało się sprowadzić upragniony model z Anglii czy USA.

Pasja Pawła Gawrona to nie tylko zbieranie miniatur aut, motocykli, samolotów czy innych środków transportu, ale również tworzenie od podstaw prototypów
i godziny pracy spędzone nad projektami unikatowych egzemplarzy zabawek.

Kolekcjoner szczególnie mocno cenił sobie początki motoryzacji – wskazując Forda T (pierwszy samochód wyposażony w silnik spalinowy produkowany seryjnie) jako ulubiony model w swoich zbiorach. Szczególną pasją darzył też wozy i zaprzęgi strażackie z różnych epok, a jego pokaźne zbiory prezentowane były m. in. w Muzeum Zabawek i Zabawy, Muzeum Narodowym w Kielcach, Pałacu Kultury i Nauki, w siedzibie Targów Kielce. W szczytowym momencie jego kolekcja liczyła ponad 700 obiektów, obejmując modele redukcyjne oraz sterowane radiem, wojskowe oraz cywilne pojazdy i środki transportu, prototypy maszyn, makiety, miniatury pojazdów kosmicznych, zabawki mechaniczne i elektroniczne.

Jak przystało na fana motoryzacji, pan Paweł uwielbiał samochody. Często wspominał swoje pierwsze auto (IFA F-9) zakupione w 1970 r. Jednakże prawdziwą furorę zrobił egzemplarz Dunny Buggy, który został zaprojektowany i wykonany własnoręcznie w oparciu o podwozie kultowego garbusa. Kolekcjoner zbudował go wraz z kolegą w 1990 r., po 2,5 roku przygotowań i starannych prac. Auto po przejściu wszelkich niezbędnych testów zostało zarejestrowane i dopuszczone do użytku.

Ostatnim projektem pana Pawła była gadająca papuga – zabawka interaktywna, której wizja powstała w głowie w czasach młodości. Przy jej tworzeniu pomagała mu córka, a on sam napisał kilka tekstów i rymowanek, które ptak wedle zamysłu miał powtarzać w interakcji z otoczeniem. Pisanie wierszy, piosenek czy fraszek wpisywało się w szerokie zainteresowania pana Gawrona i w jakimś stopniu uzupełniało jego hobby. Zabawki były częstymi bohaterami jego autorskich tekstów.

Pan Paweł Gawron zmarł w 2020 r. pozostawiając po sobie nie tylko unikatową kolekcję. Zapisał się w naszej pamięci jako człowiek pełen pasji oraz miłości do zabawek.

Nieczęsto się zdarza, że konkretnie sprecyzowane zainteresowania towarzyszą nam przez całe życie, od wczesnego dzieciństwa aż po kres naszej drogi. Warto jednak dodać, że każda kolekcja zaczyna się od pojedynczego egzemplarza oraz historii jemu towarzyszącej.

Wszystkim kolekcjonerom, a także tym, którzy zainspirowani zaprezentowaną historią być może staną się kolekcjonerami, życzymy wytrwałości w realizacji swojej pasji.

 

Tekst: Sylwia Malinowska

Archiwum Muzeum Zabawek i Zabawy

 

 

 

Ryszard Zięzio

1946-2017

W pierwszej odsłonie cyklu „Z pasji do zabawek” przedstawiamy Ryszarda Zięzio (1946-2017), dyrektora Muzeum Zabawkarstwa w latach 1984-2006. „Muzeum Zabawkarstwa było
i jest moją pasją” – tak mówił w 2009 r., z okazji obchodów 30-lecia instytucji.

Z wykształcenia był etnografem. W 1984 Jerzy Strzelec, prezes Krajowego Związku Spółdzielni Zabawkarskich, poszukiwał kandydata na dyrektora muzeum, które w tym czasie stało się samodzielnym „zakładem własnym” KZSZ.

Jak wspominał na łamach „Gazety Wyborczej” w 2009 r.: „zatrudniłem Ryszarda Zięzio, pierwszego prawdziwego dyrektora muzeum”.

Tylko, że było to muzeum bez własnej siedziby. Już pod koniec roku 1985 tymczasowa sala wystawowa w magazynach tytoniowych przy ulicy Zamkowej
w Kielcach została zamknięta.

Dyrektor okazał się świetnym organizatorem. Pieniądze na działalność statutową pozyskiwał organizując giełdy i targi zabawkarskie, typowe imprezy handlowe. Tworzył też wystawy objazdowe: w muzeach, domach kultury i różnych instytucjach. W latach 1986-1989 muzeum prowadziło hurtownię i wzorcownię zabawek współczesnych (które później zasiliły zbiory).

Ale głównym celem dyrektora stało się przekształcenie muzeum, raczej Izby Pamięci, jak sam określał, w instytucję organizującą wystawy, z działalnością naukowo-badawczą 
i wydawniczą.

Od 1988 roku sale wystawowe i biura muzealne zagościły w typowym biurowcu, przy ulicy Kościuszki 11 (siedzibie KZSZ), co pozwoliło na zorganizowanie stałych wystaw zabawek. Muzeum cieszyło się wielką popularnością, w sezonie wycieczkowym tłumy dzieci czekały na wejście. Liczne dary uzupełniły zbiory, w tym kolekcję zabawek etnograficznych, także dzięki organizowanym konkursom na zabawkę ludową.

Ryszard Zięzio pracę magisterską „Zabawki, akcesoria, atrybuty (współczesne problemy muzealnictwa zabawkarskiego)” obronił, pracując już w Muzeum Zabawkarstwa. Potrafił skupić wokół instytucji wybitnych naukowców, zajmujących się tematyką zabaw i zabawek, m.in. Jana Bujaka i Ryszarda Kantora. Był autorem wielu tekstów naukowych, często pisywał do czasopisma naukowego „Zabawy i Zabawki”, wydawanego przez muzeum od 1997 roku. Niewielki zespół pracowników zachęcał do podnoszenia kwalifikacji, uczestnictwa w konferencjach naukowych. Organizował wiele imprez promujących zabawy i zabawki,
w tym cyklicznie Festiwale Zabawkarskie, w ramach których odbywały się konkursy, wystawy, festyny.

Dwadzieścia lat trwała walka Ryszarda Zięzio o stałą siedzibę z prawdziwego zdarzenia, zakończona w 2004 roku, dzięki przychylności władz miasta, formalnym przekazaniem budynku przy pl. Wolności i rozpoczęciem remontu. 1 czerwca 2006 r. nastąpiło otwarcie muzeum. Ryszard Zięzio przestał być dyrektorem kilka miesięcy wcześniej. Ale nie stracił kontaktu
z Muzeum Zabawek i Zabawy. W 2017 r. stworzył w muzeum wystawę „Życie i twórczość Jana Puka”. Niestety wielu planów nie zdążył zrealizować.

Był człowiekiem zabawy, wraz z przyjaciółmi uczestniczył w życiu kulturalnym Kielc. Obok tekstów naukowych pisywał fraszki i epitafia oraz kolekcjonował kufle do piwa.

Tekst: Anna Myśliwiec